Strona 1 z 1

polacy - mordercy

PostNapisane: Pn 31 sie, 2009 20:17
przez martinek77
to znowu ja :mrgreen: mam prośbe: zebyscie Wszyscy nie pomysleli ze sieje defetyzm, ze mam czarne wizje ale wezcie pod uwage ze np. w moim miejscu pracy tego szmatlawca czyta ponad polowa pracownikow. zakladajac ze polowa z nich umie rozumowac po swojemu a tylko polowa wierrzy we wszystko co zobaczy (nie wazne czy w gazecie czy w telewizji) to uwierzcie : nie mamy powodow do radosci jesli ktos z tych mniej rozumiejacych, na malo uczeszczanej ulicy uslyszy polakow.

to o czym mowie jest TUTAJ

zapraszam do dyskusji

PostNapisane: Wt 01 wrz, 2009 04:55
przez jawik
Martinek może masz pomysł jak zacząć polemike wlasnie z tymi mniej rozwiniętymi angolami? Dyskusja między polakami nie ma sensu, bo wszyscy wiemy że to kolejna antypolska propaganda. Calosc przypomina mi brutalnosc klasycznych rzymian, ktorzy specjanie podburzali ludzi zeby ci sami mordowali niewygodne dla panstwa jednostki np. pierwszych chrzescijan. Faktycznie zyjemy dzisiaj w swiecie bardziej cywilizowanym, ale zanim zjawi sie policja prymitywny angol moze dokonac juz zniszczenia. Swego czasu zastanowil mnie tekst pewnego starszego anglika 'bedziecie mieli ciezka zime...' Czyzby mial racje

PostNapisane: Wt 01 wrz, 2009 22:25
przez Antypatriota
Trzy sprawy:
1. Napisal to Daily Mail
2. Przelozyl onet z ktorego informacji ciagle dowiadujemy sie jak to zle jest na wyspach.
3. Ciekawe czy dane sa prawdziwe bo jezeli tak to emigranci nie wypadaja najlepiej.

PostNapisane: Śr 02 wrz, 2009 02:17
przez martinek77
jawik napisał(a):Martinek może masz pomysł jak zacząć polemike wlasnie z tymi mniej rozwiniętymi angolami?


trudno czasem ocenic ktory jest bardziej rozwiniety a ktory nie ale dzis np jeden kolo w pracy pokazal mi zdjecie faceta z kilofem w glowie, to ojciec ktoremu syn tak zrobil, rzecz sie dziala tu a oni sa z Polski. nie wiem czego sie po mnie spodziewal ale razem z nim czekalo jeszcze kilku ludzi (w palarni), chyba na moj jakis komentarz. shit happens - powiedzialem ale gosc byl nieustepliwy - ALE ONI SA Z POLSKI, powiedzial i teraz mam zywy przyklad tego mniej rozwinietego :mrgreen: na probe wytlumaczenia ze przeciez wszedzie sie tak zdarza, twierdzi ze jeszcze w anglii nikt tak nie zrobil... polemika na poziomie.. szkoly podstawowej?

PostNapisane: Śr 02 wrz, 2009 04:54
przez jawik
Również próbowałem rozmawiać ze swoimi prześladowcami. Bez skutku. Na początku wydaję się że już zajarzył to co mu wyjaśniłem. Nieco później znowu to samo...
Jeśli ktoś się zatrzymał na podstawowym poziomie edukacji, a często go ukończył bo musiał skończyć. Nie jest w stanie pojąć ogromu różnorodności na świecie, a zarazem dużego podobieństwa do siebie ludzi. Lepiej takiemu Angolowi zamknąć swoje horyzonty myślowe na wyspie. Nie trzeba wówczas za bardzo męczyć głowy. Zauważyliście że typowy Anglik je zazwyczaj to co wszyscy podobni jemu jedzą? To co nowe ewentualnie tylko spróbuje, a nie zmieni diety. Pewnie można znaleźć jeszcze kilka przykładów lenistwa umysłowego naszych gospodarzy.
Tak więc moi drodzy musimy pracować z taką miernotą intelektualną, i walczyć o z mianę pracy na lepszą. Tam gdzie bardziej skomplikowana praca powinno być mniej prymitywów.

PostNapisane: Śr 02 wrz, 2009 10:36
przez martinek77
zebysmy sie dobrze zrozumieli: nikt mnie tutat nie przesladuje. jeszcze. rzeczywiscie dostepnosc tlumokow wzrasta proporcjonalnie do wielkosci zakladu, dlatego jesli praca to kameralna :)

PostNapisane: Śr 02 wrz, 2009 21:52
przez jawik
Nie miałem zamiaru przyrównywać własnej sytuacji do czyjejś, gdyż detale każdy ma inne. Prawdopodobnie też użyłem zbyt wyolbrzymionego stwierdzenia. Jednak czytając forum zauważam wiele podobnie nieprzyjemnych sytuacji, które skierowane są nie do osoby, a raczej na jej narodowość. Myślę że warto o tym pisać, żeby mieć jeszcze lepszy obraz tego co się dzieje. Niedola podobno jednoczy.

Dla odmiany pracuje raczej kameralnie, i trafił mi się właśnie taki tłumok. Jak jego nie ma dopiero łapie oddech. Jak się pojawia wiele potrafię wyłapać nienawiści w tym co do mnie mówi.

PostNapisane: Cz 03 wrz, 2009 20:51
przez kazio79
mialem podobna sytuacje, a dokladniej chodzilo o pewien artykulik o jakims polaku pracujacym w szpitalu, co podobno pakowal przyrodzenie do rury odkurzacza. oczywiscie glupie docinki, czy mam odkurzacz w domu itp. w ramach odwetu przynioslem jakis artykulik z jednej polskiej gazety (specjalnie dla nich przetlumaczylem) jak sie bawia ich rodacy w krakowie. dodalem zdjecie zarzyganego pijaczyny lezacego pod sklepem i powiedzialem, ze to norma jesli chodzi o angielskich turystow i, ze moge im wiecej takich nowinek poprzynosic. docinki sie bardzo szybko skonczyly...

PostNapisane: Cz 03 wrz, 2009 21:22
przez rebelradiator